Tragedia rodziny pani Magdaleny Woźnej, której dzieci – 3-letnia Lena i 4-miesięczny Oskar – zostały rozdzielone i umieszczone w dwóch niespokrewnionych rodzinach zastępczych po osadzeniu matki w więzieniu za drobne przestępstwo, dobitnie pokazuje, jak bardzo obecne przepisy i praktyka odbiegają od zasad sprawiedliwości, prawa do sądu, dobra rodziny, dobra dziecka czy ochrony więzi rodzinnych. Oskar zmarł w nowym miejscu pobytu zaledwie cztery dni po odebraniu go matce. Trafił tam bez postanowienia sądu. Tragedii tej można było uniknąć, gdyby nie bezduszność systemu. Ta patologiczna sytuacja obrazuje nam, jak wiele rzeczy musimy zmienić w obecnym systemie pieczy zastępczej oraz ochrony autonomii i integralności rodziny.