Gizela Jagielska, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala w Oleśnicy, uśmierciła Felka — dziewięciomiesięczne dziecko zdolne do życia poza organizmem matki — zastrzykiem z chlorku potasu w serce. Chlorek potasu powoduje intensywny ból; przy wykonywaniu kary śmierci podaje się go wyłącznie po znieczuleniu. Jagielska nadal wykonuje zawód. Prokuratura zajmuje się jej krytykami, nie nią. Domagamy się od Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej skierowania tej sprawy do sądu lekarskiego i odebrania jej prawa do wykonywania zawodu. Lekarz nie zabija!