Ukraińska klinika BioTexCom próbowała zorganizować w Warszawie konferencję promującą surogację. To ta sama firma, która w czasie pandemii pokazała światu rzędy kołysek z niemowlętami czekającymi na zamawiających. Najdroższy pakiet wyceniono na 64 900 euro, a klient sam wybiera dawczynię komórek jajowych i kobietę, która urodzi dziecko. Dzięki sprzeciwowi ponad 10 tysięcy osób konferencja się nie odbyła, ale to nie koniec walki. Polskie prawo nie zna „matki zamawiającej”: matką jest kobieta, która dziecko urodziła. Wzywamy Prokuratora Generalnego do podjęcia działań przeciwko promowaniu surogacji w Polsce i do inicjatywy zmiany art. 211a Kodeksu karnego, tak by organizowanie, pośredniczenie i reklamowanie macierzyństwa zastępczego było wprost przestępstwem. Dziecko to nie towar!